Menu Zamknij

Tego zabójca nie przeskoczy! O wirtopsji, czyli przełomowej metodzie sekcji zwłok

Autopsja zwłok jest narzędziem używanym w niektórych przypadkach przestępstw, np. zabójstw. Już od wielu lat jest ona przeprowadzana poprzez oględziny zewnętrzne, a następnie otwarcie trzech jam ciała: klatki piersiowej, czaszki i brzucha. Możemy sobie zadać pytanie czy jest to jednak konieczne? Otóż nie do końca. Coraz większą popularność na całym świecie zyskuje wirtualna sekcja zwłok, zwana WIRTOPSJĄ. Za sprawą tej metody nie ma konieczności użycia piły, ani skalpela. Pewnie większość z Was o tym nie słyszała. W Polsce nie jest ona powszechna i służy tylko jako metoda pomocnicza przy tradycyjnej autopsji. 

Na czym polega wirtopsja?

W pierwszym etapie wirtualnej autopsji wirtobot poprzez wbudowany skaner bada powierzchnię zwłok denata. Wysyła on wiązkę światła, których kąty zakrzywienia rejestrowane są przez kamerę stereoskopową. Robot porusza się po ciele, tworząc obraz 3D, a proces trwa zaledwie 10 sekund. Możliwe jest również pobranie próbek tkanek przez wirtobota za pomocą tzw. „chwytaków”. Następnym etapem wirtopsji jest badanie rezonansem magnetycznym lub tomografem za pomocą, których tworzy się trójwymiarowy obraz wnętrza organizmu. Różne tkanki, ciała obce (takie jak pociski) i substancje pochłaniają promieniowanie rentgenowskie skanera w różnym stopniu, a odmienne poziomy absorpcji są przekształcane w wizualizację 3D różnych kolorów i zmętnień. Komputer może przypisać różnice gęstości dowolnego koloru, jednak zdecydowanie częściej ulega on procesowi standaryzacji. Co ciekawe, wirtopsja pomaga też zrekonstruować przemianę materii w organizmie, dzięki czemu możliwe jest np. ustalenie czasu zgonu. Przez połączenie skanów wirtobota i obrazu z rezonansu, tomografu otrzymujemy pełny trójwymiarowy obraz zwłok, wykorzystywany do dalszego postępowania w śledztwie. Brzmi interesująco, prawda?

W nowoczesnej sali sekcyjnej

Na pewno jesteście ciekawi jak wygląda sprzęt do przeprowadzania wirtopsji. Postaram się Wam przedstawić jego najważniejsze elementy.

Źródło: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28584475

1) Na szynie podsufitowej umieszczony jest Wirtobot, czyli przebudowany robot. Jego ramię wyposażone jest w najnowszej generacji skaner, dzięki któremu można rejestrować powierzchnię ciała.
2) Tomograf i rezonans magnetyczny tworzą trójwymiarowy obraz wnętrza organizmu.
3) Kamery stereoskopowe rejestrują pomiary kąta zakrzywienia światła odbijającego się od powierzchni ciała.
4) Wzdłuż zewnętrznej części ciała umieszcza się małe dyski, oznaczające punkty, które można wykorzystać do renderowania obrazów w jedną spójną całość.
5) Wirtobot umieszcza markery na całej powierzchni ciała, aby obraz był bardziej dokładny. Służą one do kalibrowania skanowania zewnętrznego.
6) Projektor rzutuje wzór obrazu siatki na ciele.

Dobre i złe oblicze wirtopsji

Zalety:

  • Nie ma możliwości zatarcia potencjalnych śladów istotnych dla sprawy poprzez otwieranie jam ciała za pomocą piły.
  • W porównaniu do tradycyjnej autopsji, pobranie próbek igłą biopsyjną przez wirtobota zmniejsza ryzyko zakażenia drobnoustrojami. Jest to ważne, np. przy powstaniu nowej choroby zakaźnej.
  • Wirtopsja umożliwia rozwiązanie najtrudniejszych spraw kryminalnych, w których zwykła sekcja zwłok zawodzi. Może być używana nawet w przypadku, gdy morderca podpalił zwłoki w celu zatarcia śladów.
  •  Dane z wirtualnej autopsji przechowywane są przez długi czas i śledczy mogą wykorzystywać je nawet po latach.
  • Wirtopsja jest realną alternatywą, kiedy rodzina nie zgodzi się na tradycyjną sekcję zwłok, np. ze względu na religię.
  • Wirtobot nie jest wrażliwy na promieniowanie rentgenowskie i wykonuje bardziej precyzyjne ruchy niż człowiek.

Wady:

  • Specjaliści przeprowadzający wirtualne sekcje zwłok nie mogą używać swoich zmysłów: węchu, wzroku, dotyku.
  • Wirtopsja nie sprawdza się, gdy śmierć nastąpiła w wyniku przedawkowania narkotyków lub w przypadku choroby metabolicznej.
  • Największą barierą są wysokie koszty sprzętu. Przykładem jest rezonans magnetyczny, który kosztuje miliony złotych. Logiczne jest zatem jego pierwszeństwo dla osób żywych. Zmarłym nie pomoże odzyskać zdrowia.
  • Potrzebne będą również szkolenia dokształcające w zakresie obrazowania komputerowego dla specjalistów przeprowadzających autopsję tradycyjną.

Czy tylko do badania zwłok?

Czy wiecie, że wirtopsja nie tylko służy do badania ciała denata? Może ona również pomagać w rekonstrukcji zdarzeń poprzez rejestrację miejsca przestępstwa i narzędzia zbrodni. Używane są w tym celu najwyższej jakości aparaty i skanery laserowe. Metoda  ta pozwala na dokumentację, np. trajektorii lotu, odległości, kierunku wystrzału, niewidocznych kropel krwi, podeszwy buta itp. Zostaje stworzone wirtualne miejsce przestępstwa, które potem jest analizowane milimetr po milimetrze. Dzięki temu żaden najmniejszy ślad nie umknie uwadze śledczych. Zastanówcie się w takim razie czy opłaca się w przyszłości zostać płatnym zabójcą.  

Ciekawostka dla miłośników historii

Wirtopsja może być też używana do zbadania zwłok nawet sprzed kilkuset lat bez otwierania trumny lub sarkofagu. Dzięki temu będzie można rozwiązać kontrowersyjne sprawy np. śmierci prezydentów czy królów. Wirtualna sekcja zwłok dużą rolę odgrywa również w przypadku znalezienia masowej mogiły. Pomoże ona w ustaleniu czy to była np.: egzekucja, epidemia. Oznacza to, że wirtualna sekcja zwłok będzie również przydatna, m.in. w archeologii i historii. Przyznam się, że pierwszy raz usłyszałam o wirtopsji właśnie w tym kontekście.

Przyszłość wirtopsji

Pomimo wszystkich zastosowań wirtualna autopsja nadal jednak wzbudza wątpliwości, co do użytkowania. Potrzeba jeszcze bardzo wielu lat badań, modernizacji i przygotowania odpowiednich procedur. Najprawdopodobniej jednak właśnie ta metoda będzie przyszłością medycyny sądowej. Współczesna technologia dąży do tego, aby roboty wyręczyły nas w wielu czynnościach. Jest bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że również to nastąpi podczas sekcji zwłok. A Wy co sądzicie o wirtopsji? Czy ma ona szansę na karierę w kryminalistyce i nie tylko?

Katarzyna Szczepaniak

22lata, studentka 3 roku farmacji. Ma wiele pasji i zainteresowań, np. historia, archeologia (w dzieciństwie chciała zostać poszukiwaczem skarbów) i nauki medyczne. Udziela się aktywnie w środowisku lokalnym, np. jest Skarbnikiem Ludowego Zespołu Sportowego w Lechowie. Założyła również Młodzieżową Drużynę Pożarniczą w Lechowie, z którą zrealizowała wiele przedsięwzięć i projektów. Straż Pożarna jest jej szczęściem. Lubi przytulać wozy strażackie. Uwielbia zwierzęta, przyrodę, dlatego często możesz ją spotkać w kwiecistych wzorach. Kocha muzykę i tańce ludowe. Od kilku lat intensywnie zgłębia wiedzę w dziedzinie onkologii i farmakologii.

Opublikowany wMedykosfera